Cześć,

dziś temat dotyczący wielu osób, a mianowicie trądzik. Cierpi na niego duża część naszego społeczeństwa, często nie wiedząc jak sobie z nim poradzić. Sama od kilku lat borykam się z tym problemem. Z własnego doświadczenia wiem, jak trudno jest pozbyć się zmian na skórze. Próbowałam wielu rzeczy, wiele zaobserwowałam, wielu osób się radziłam, i dlatego postanowiłam zebrać to wszystko w całość oraz podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami na ten temat.

1. Dieta, stres

Pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić podczas walki z trądzikiem jest zastosowanie odpowiedniej diety. To, co jemy, ma ogromny wpływ na wygląd naszej skóry. Należy pamiętać o dostarczaniu naszemu organizmowi tego, czego potrzebuje – warzywa, owoce, mięso i ryby z dobrych hodowli (bez antybiotyków). Niby to oczywiste a sama wiem po sobie, że jednak nie do końca 🙂 Kilka osób zadało mi nie tak dawno pytanie, czy ostre potrawy nasilają trądzik. Jedni lekarze potwierdzają, a drudzy obalają tą tezę. Faktem jest, że niektórzy negatywnie reagują na pikantne potrawy lub kakao (niestety zaliczam się do tej grupy). Należy jednak pamiętać, że każdy z nas ma inny organizm i jest to kwestia bardzo indywidualna. Jeżeli zauważyłaś/eś, że wygląd Twojej skóry znacznie się pogarsza np. jak zjesz mleczną lub gorzką czekoladę to znaczy, że musisz się zaprzyjaźnić z białą 🙂 Należy również pamiętać o odpowiednim nawodnieniu naszego ciała. Pij dużo wody! Ma ona ogromny wpływ na naszą cerę. Gdy dostarczymy organizmowi sporą jej ilość, to skóra staję się promienna, wyrównuje się koloryt, a zmiany się zmniejszają.

Należy również pamiętać, że ogromne znaczenie na wygląd naszej cery ma stres, czy palenie papierosów. Jednego i drugiego powinno się unikać.

2. Wizyta u specjalisty

Gdy trądzik staje się coraz większy nie można czekać i trzeba od razu udać się do specjalisty. Jeżeli stadium jest coraz bardziej zaawansowane to ciężko poradzić sobie samemu. Najlepiej wybrać się do dobrego, doświadczonego dermatologa, który fachowym okiem zerknie na skórę i podpowie jak ją pielęgnować. W wielu przypadkach konieczne jest zastosowanie kuracji antybiotykowej – w maści lub doustnie.

Nie wszyscy sobie zdają z tego sprawę, ale trądzik jest bardzo często objawem. W sytuacji, gdy jesteś po 20. roku życia i nadal masz problemy ze zmianami na twarzy, szyi czy plecach, a kuracja antybiotykami działa na bardzo krótko, to znaczy, że gospodarka hormonalna nie pracuje tak, jak powinna. Z własnego doświadczenia wiem, że lekarze bez żadnych badań chcą przepisywać leki antykoncepcyjne. Kobiety latami łykają tabletki, nie wiedząc co tak naprawdę im dolega. Dlatego należy udać się do lekarza endokrynologa, który zleci jakieś szczegółowe badania. W sytuacji, gdy z miejsca będzie chciał Ci przepisać antykoncepcję na trądzik, radzę uciekać gdzie pieprz rośnie 🙂

3. Odpowiednia pielęgnacja

Należy także pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji skóry. Przede wszystkim nie można zapominać o demakijażu. Musi być bardzo dokładny! Żele do mycia twarzy powinny być delikatne, najlepiej z serii przeznaczonych do skóry problematycznej. Osobiście bardzo polecam emulsję do mycia Cetaphil. Ma dość prosty skład, przez co nie powinna wywoływać reakcji alergicznej. Co ważne, po zastosowaniu nie ma uczucia ściągnięcia – skóra jest delikatnie nawilżona. Często zdarza się, że maści, których używamy do walki z trądzikiem, bardzo wysuszają skórę. Dlatego nie można zapomnieć o odpowiednim nawilżeniu. Odsyłam Was do mojego artykułu nt. nawilżających kosmetyków [link].

Ponadto jest jeszcze jedna złota zasada – nie wyciskaj zmian na skórze! W ten sposób tylko pogarszasz wygląd swojej twarzy. Rozsiewasz bakterie po całej buzi, przez co trądzik się nasila.

4. Kosmetyki do makijażu, które nie zapychają

Wielu dermatologów radzi, aby na czas kuracji zrezygnować z makijażu. Jest to jednak bardzo trudne. Ciężko wyjść z domu, gdy na twarzy mamy wysyp. Najchętniej nałożyłoby się bardzo kryjący podkład, który wszystko przykryje. No i robi się wtedy koło – nakładamy ciężki kosmetyk → skóra zapycha nam się jeszcze bardziej → powstają nowe krosty → nakładamy jeszcze więcej podkładu. Niestety nie tędy droga. Jeżeli już masz używać podkładu, to wybierz trochę lżejszy (polecam zerknąć na kremy BB i CC) i po prostu przemęcz się kilka tygodni. Gdy tylko wrócisz do domu, od razu zmyj makijaż i daj skórze pooddychać. Pamiętaj, że starając się na siłę przykryć niedoskonałości możesz zrobić sobie jeszcze większą krzywdę.

 

Walka z trądzikiem jest niestety bardzo mozolna i wymaga ogromu cierpliwości, a przede wszystkim określenia, co jest przyczyną takiego stanu skóry. Z dnia na dzień nie pozbędziesz się problemu – potrzeba sporo czasu, zanim jakakolwiek kuracja zacznie działać. Niedługo na moim blogu pojawi się kolejny post, w którym przedstawię Wam produkty znacznie skracające ten czas 🙂

Pozdrawiam Was ciepło!