Kochane dziewczyny!

Dziś przychodzę do Was z dwoma produktami do włosów, bez których nie wyobrażam sobie życia.

Jeżeli Twoje włosy są bardzo suche, a końce zostają Ci w palcach to znaczy, że ten post jest właśnie dla Ciebie 🙂

Mam włosy delikatnie kręcone, przez co na wstępie wiadomo, że potrzebują nawilżenia. Dodatkowo, po licznych ’’zabiegach” jakie im zafundowałam, stały się tak słabe i kruche, że nie byłam w stanie ich zapuścić, ponieważ się wykruszały. Poniżej przedstawiam Wam moje ukochane produkty, których używam od ponad roku. Dzięki nim włosy nareszcie odżyły i zyskały na długości.

Olejek La Biosthetique Luxury SPA Oil

Olejek do suchych włosów La Biosthetique Luxury SPA

Kupiłam go po poleceniu przez moją fryzjerkę. Dziewczyny, to jest istne cudo! Lepszego produktu do włosów nie miałam nigdy. W żaden sposób nie obciąża, pięknie pachnie i super wygładza. Już po pierwszym użyciu genialnie działa. Włosy są mięciutkie, gładkie i nawilżone. Miałam do tej pory niezbyt pozytywne doświadczenia z olejkami, gdyż praktycznie zawsze włosy mi się zaraz przetłuszczały. Z tym olejkiem jest to chyba niemożliwe. Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona, ponieważ nie należy on do tanich produktów. Jednak biorąc pod uwagę jak bardzo jest wydajny, uważam, że jest wart swojej ceny. Jedną butelkę miałam ponad rok. Używam przy każdym myciu na mokre włosy oraz po wysuszeniu na same końce. POLECAM!!!

Cena: ok. 90 zł / 100ml

Kevin Murphy Re.Store

Re.Store Kevin Murphy zniszczone i suche włosy

Drugi kosmetyk, który kupiłam również z polecenia fryzjerki. Coraz częściej słyszałam o genialnych produktach Kevina Murphy. Stwierdziłam, że czas spróbować czegoś z jego oferty. Zdecydowałam się na kurację regenerująco – oczyszczającą. Re.Store to bardzo specyficzny produkt – raz lub dwa razy w tygodniu, używa się go na mokre włosy zamiast szamponu i odżywki. Włosy po użyciu są miękkie, delikatne, pełne blasku, idealnie nawilżone, i co najważniejsze – nie puszą się! Zapach jest dość specyficzny (nie wszystkim może przypaść do gustu, ale wydaje mi się, że to kwestia przyzwyczajenia). Żałuję, że nie można go stosować przy każdym myciu – jest rewelacyjny! 🙂 Idealnie sprawdzi się do mocno zniszczonych, łamliwych włosów. W składzie znajdziemy między innymi enzymy papai i ananasa, proteiny z zielonego groszku, które zatrzymują wodę we wnętrzu włosa i zapobiegają jej nadmiernej utracie. Opakowanie 200 ml wystarczyło mi na prawie rok.

Cena: ok. 140zł / 200ml

A jakie są Wasze ulubione produkty do włosów? Miałyście styczność z wyżej wymienionymi kosmetykami? Podzielcie się proszę swoimi opiniami 🙂

Pozdrawiam Was serdecznie!